
Jestem magistrem ekonomii ze specjalizacją rachunkowość. Studia ukończyłam na Akademii Ekonomicznej w Krakowie, dziś Uniwersytecie Ekonomicznym. Był czas, gdy prawo do usługowego prowadzenia ksiąg dawało ukończenie rachunkowości na uczelniach wskazanych w przepisach. Spełniałam ten wymóg, a Certyfikat księgowy Ministra Finansów uzyskałam wtedy, gdy był on warunkiem wykonywania tego zawodu.
Ukończyłam studia podyplomowe z prawa pracy na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Stowarzyszeniu Księgowych w Polsce przeszłam całą ścieżkę certyfikacji, aż po tytuł dyplomowanego księgowego. To czwarty i najwyższy stopień, jaki można uzyskać. Obejmuje sprawozdania skonsolidowane i Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej, a dochodzi do niego niewielu księgowych.
Co roku przechodzę pełny cykl szkoleń z zakresu doradztwa podatkowego, moduł po module. Dwa razy w roku wyjeżdżam na tygodniowe szkolenia specjalistyczne, a każdy grudzień poświęcam zmianom w PIT i CIT na kolejny rok. Regularnie biorę udział w porankach podatkowych i szkoleniach z rachunkowości.
Specjalizuję się w estońskim CIT i fundacjach rodzinnych. W tych obszarach wybieram szkolenia dla zaawansowanych, na których nie omawia się podstaw, tylko najtrudniejsze przypadki z praktyki. Ukończyłam też cykl szkoleń inwestycyjnych „Inteligentny Inwestor” Independent Trader, bo dobra księgowa powinna rozumieć także to, co dzieje się z pieniędzmi poza księgami.
Każde z tych szkoleń potwierdza dyplom lub certyfikat.
Sprawozdania finansowe, które przygotowuję, podlegają badaniu przez biegłych rewidentów, także z firm Wielkiej Czwórki. Każde badanie zakończyło się opinią bez zastrzeżeń.
Jadwiga Bukowska przez 30 lat prowadziła księgi dużych spółek, których sprawozdania co roku badali biegli rewidenci. Do tego dochodziły audyty w trakcie roku. Maciej Śliwa również przygotowywał sprawozdania podlegające badaniu. Zna też przepisy podatkowe innych krajów, między innymi Republiki Południowej Afryki, bo księgował spółki działające na tamtejszym rynku.
W naszym biurze każda księga, zanim zostanie zamknięta, przechodzi przez ręce księgowej lub księgowego z co najmniej dwudziestoletnim doświadczeniem. Młodsi księgowi uczą się u nas i pracują na co dzień, ale ostatnie słowo zawsze należy do najbardziej doświadczonych. Chcę mieć pewność, że wszystko jest zrobione dobrze. Dzięki temu pewność ma także każdy nasz klient.