Dlatego nie wierzymy w księgowość prowadzoną według jednego schematu dla wszystkich.
Najpierw chcemy zrozumieć firmę. Dopiero później jej dokumenty.
Specjalizacja zaczyna się dla nas wtedy, kiedy księgowa nie tylko wie, gdzie zaksięgować fakturę, ale rozumie dlaczego dana transakcja powstała, jakie ma znaczenie dla firmy i czy wymaga dodatkowej uwagi.
To szczególnie ważne właśnie wtedy, kiedy biznes przestaje być prosty.
Bo zazwyczaj nie zwykłe faktury są źródłem problemów.
Problem zaczyna się przy transakcji ze wspólnikiem. Nietypowym sposobie finansowania. Sprzedaży do innego kraju. Dotacji. Walucie. Świadczeniu na rzecz beneficjenta. Pożyczce. Marketplace. Nowym modelu biznesowym.
I wtedy klient powinien mieć pewność, że po drugiej stronie jest ktoś, kto wie, że trzeba się zatrzymać i zadać właściwe pytanie.
Pełne księgi to znacznie więcej niż zaksięgowanie dokumentów i przesłanie kwoty podatku. To banki, rozrachunki, środki trwałe, kapitały, VAT, CIT, KSeF, zamknięcie roku, sprawozdanie finansowe i wiele zdarzeń, które razem powinny tworzyć wiarygodny obraz sytuacji spółki. Dlatego księgowość spółek prowadzimy tak, aby zarząd wiedział, kto odpowiada za księgi, miał z kim porozmawiać i nie musiał samodzielnie kontrolować pracy własnego biura rachunkowego. Największą wartością dobrej księgowości jest moment, w którym przestajesz zastanawiać się, czy ktoś naprawdę nad tym wszystkim panuje.
Estoński CIT nie jest dla nas zwykłym CIT z inną stawką. To model, w którym szczególnego znaczenia nabierają m.in. świadczenia na rzecz wspólników, ukryte zyski, wydatki niezwiązane z działalnością, samochody, pożyczki czy sposób wypłaty środków ze spółki. Oficjalne regulacje rzeczywiście przewidują odrębne zasady dotyczące takich kategorii. Dlatego największą wartością dobrej księgowości na estońskim CIT nie jest wyłącznie prawidłowe zamknięcie roku. Jest nią zauważenie nietypowego zdarzenia wtedy, kiedy ono powstaje.
Sklepy internetowe, marketplace’y, operatorzy płatności, zwroty, prowizje, zagraniczni dostawcy, waluty, OSS i duża liczba drobnych operacji sprawiają, że e-commerce bardzo szybko przestaje być „prostą księgowością”. Właściciel widzi sprzedaż. Księgowość musi zobaczyć pełny przepływ pieniędzy i dokumentów, aby to, co wydarzyło się w sklepie, znalazło właściwe odzwierciedlenie w księgach. Nie chcemy, żeby sukces sklepu internetowego powodował chaos w jego zapleczu finansowym. Księgowość powinna nadążać za sprzedażą równie szybko jak system sklepu.
Faktura w euro jest łatwa. Znacznie ważniejsze jest to, co ta faktura dokumentuje. Usługa dla kontrahenta zagranicznego, zakup z innego kraju, import usług, transakcja wewnątrz UE, różnice kursowe czy działalność prowadzona częściowo poza Polską mogą wymagać zupełnie innego podejścia. Dlatego przy transakcjach międzynarodowych nie chcemy jedynie widzieć waluty. Chcemy rozumieć transakcję. Dodatkowo zapewniamy swobodną, profesjonalną obsługę w języku angielskim, również dla zagranicznych właścicieli i członków zarządów polskich spółek.
Branża IT często wygląda prosto tylko na fakturze. Za jedną pozycją może kryć się usługa programistyczna, przeniesienie praw, licencja, projekt B+R, zagraniczny kontrakt albo praca wielu podwykonawców. IP Box może pozwalać na zastosowanie stawki 5% do kwalifikowanych dochodów z określonych praw własności intelektualnej, ale wymaga spełnienia warunków i właściwych danych oraz ewidencji. Dlatego księgowość firmy technologicznej powinna nie tylko znać liczby. Powinna rozumieć model, który te liczby tworzy.
Dotacja, darowizna czy grant to nie jest po prostu kolejny wpływ na rachunek. Za tymi pieniędzmi stoi określony cel i odpowiedzialność za ich wykorzystanie. Fundacje są podatnikami CIT, a możliwość korzystania ze zwolnień zależy od konkretnych warunków; nie można więc zakładać, że organizacja społeczna „z definicji nie płaci podatków”. Dlatego prowadzimy księgowość fundacji tak, żeby jej zarząd mógł wiedzieć: skąd pochodziły środki, na co zostały wykorzystane i co wynika z ksiąg.
Składki, darowizny, projekty, dotacje, działalność statutowa i czasem działalność gospodarcza tworzą zupełnie inną rzeczywistość niż w typowej firmie. A osoby w zarządach stowarzyszeń często prowadzą organizację równolegle z własną pracą zawodową. Dlatego nie chcemy, żeby księgowość była dla nich kolejnym obszarem pełnym niewiadomych. Dane mają być uporządkowane. Dokumenty przypisane do właściwych źródeł. A zarząd powinien rozumieć sytuację organizacji.
Fundacja rodzinna dotyczy znacznie więcej niż jednego roku podatkowego. Dotyczy majątku, rodziny, sukcesji, świadczeń dla beneficjentów i decyzji, które mogą mieć znaczenie przez kolejne pokolenia. Jej zasady podatkowe są odrębne; przepisy przewidują m.in. szczególne zasady dotyczące świadczeń, ukrytych zysków oraz działalności wykraczającej poza zakres dozwolony ustawą. Dlatego tu szczególnie nie ma miejsca na automatyczne schematy. Kiedy stawką jest majątek budowany przez wiele lat, „jakoś to zaksięgujemy” nie jest wystarczającym standardem.
Specjalizacja nie jest nazwą zakładki. Trzeba na nią pracować każdego tygodnia. Można mieć trzydzieści lat doświadczenia i nadal nie znać wszystkich odpowiedzi. Właśnie dlatego doświadczenie łączymy z ciągłą nauką. W Krakowskim Biurze Rachunkowym dwa razy w tygodniu uczestniczymy w porankach podatkowych i dwa razy w tygodniu w porankach kadrowo-płacowych. Do tego dochodzą całodniowe szkolenia tematyczne, szkolenia stacjonarne, kursy z rachunkowości i wewnętrzne szkolenia prowadzone dla zespołu. Nasi pracownicy rozwijają kwalifikacje również w Stowarzyszeniu Księgowych w Polsce. Korzystamy z wiedzy uznanych specjalistów i organizatorów szkoleń, m.in. Instytutu Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, ZETUAG, Edukor oraz innych firm szkoleniowych. Wszyscy członkowie naszego zespołu posiadają wyższe wykształcenie. Dyplomy wiszą na ścianie. Wiedza pracuje u klientów. Szkolimy się po to, żeby gdy u klienta pojawi się nietypowa sytuacja, ktoś z naszego zespołu potrafił zauważyć: „Tu trzeba się zatrzymać.” Nie chcemy poznawać nowych przepisów dopiero wtedy, kiedy pojawi się problem u klienta. Chcemy wiedzieć wcześniej.
Od tego jesteśmy my.
Nie oczekujemy, że przed pierwszą rozmową będziesz wiedzieć, czy problem dotyczy VAT, CIT, rachunkowości, OSS, IP Box, estońskiego CIT czy jeszcze czegoś innego. Opowiedz nam po prostu: czym zajmuje się firma, jak wygląda sprzedaż, kto jest jej klientem, czy działacie za granicą, ilu zatrudniacie pracowników i co dziś najbardziej przeszkadza Ci w księgowości. My zadamy kolejne pytania. Jeżeli jesteśmy właściwym biurem dla Twojej firmy, powiemy, jak możemy ją obsługiwać. A jeżeli dane zagadnienie wykracza poza zakres obsługi księgowej i powinno zostać przeanalizowane przez odpowiedniego doradcę, również powiemy Ci to wprost. Dobra współpraca zaczyna się nie od umowy. Zaczyna się od dobrej rozmowy.