To jedno z podstawowych źródeł informacji o tym, jak radzi sobie przedsiębiorstwo.
Nie trzeba jednak znać ustawy o rachunkowości, żeby wyciągnąć z niego kilka bardzo przydatnych informacji.
Sprawdź, jak zmieniają się przychody ze sprzedaży.
Nie patrz tylko na jedną kwotę.
Porównaj miesiąc do miesiąca, kwartał do kwartału i rok do roku.
Sam wzrost kosztów nie zawsze jest zły.
Jeżeli przedsiębiorstwo rozwija się, koszty również mogą rosnąć.
Ważne jest pytanie: czy rosną szybciej niż sprzedaż?
Warto zastanowić się, z czego ten wynik powstał.
Czy firma zarabia na swojej podstawowej działalności?
Czy może dobry wynik jest skutkiem jednorazowego zdarzenia?
To dwie zupełnie inne sytuacje.
Jeden miesiąc może być nietypowy.
Znacznie więcej mówi trend.
Jeżeli przez sześć kolejnych miesięcy rośnie sprzedaż, ale wynik systematycznie maleje, warto znaleźć przyczynę.
Nagły wzrost kosztów usług obcych, wynagrodzeń, materiałów albo innych pozycji jest sygnałem do zadania pytania.
Niekoniecznie oznacza problem.
Ale warto wiedzieć, skąd wynika.
To bardzo ważne.
Rachunek zysków i strat pokazuje wynik.
Nie pokazuje całego obrazu płynności.
Dlatego powinien być analizowany razem z bilansem, należnościami, zobowiązaniami i stanem gotówki.
Jeżeli spółka prowadzi pełną księgowość, dane potrzebne do analizy już znajdują się w jej księgach.
Problem często nie polega na braku informacji.
Problem polega na tym, że nikt ich właścicielowi nie pokazuje w prosty sposób.
I właśnie dlatego raportowanie finansowe może być znacznie bardziej przydatne niż samo przekazanie informacji o podatku do zapłaty.